czwartek, 8 marca 2012

 W poszukiwaniu nowych znajomości

Pierworodny Nasz już dużym chłopcem jest...wszak  skończył rok i jak przystało na dużego chłopca zapragnął nowych,"doroślejszych"znajomości.Nie interesują go rówieśnicy,młodsi koledzy czy nawet ci o ciut starsi ale ci,którzy jeżdżą na rolkach,robią dużo hałasu na dworze i mają fajniejsze gadżety od klocków czy piszczącego bączka.
Nikoś takie właśnie towarzystwo wypatrzył na spacerze przed domem.Kolorowi dwunastolatkowie zrobili ogromne wrażenie na mym roczniaku,ba,wrażenie to za mało powiedziane;Młody aż trząsł się z zachwytu.Udało mu się nawet przeprowadzić dyskurs z Piotrkiem-od tamtej chwili najbardziej wyczekiwanym na dworze kolegą :)
Jak dobrze,ze tatuś miał wówczas przy sobie szklane oko;)
przyczajony Tygrys

konwersacja przez płot:)


14 komentarzy:

  1. Ależ on jest uroczy...moja Mania też miała teki okres w podobnym wieku gdzie ciągnęło ja do starszych...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaką ma skrzatową czapę:D
    No weno Mamo, że niby z małolatami ma się zadawać?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mama-mistrzyni okazji,wynalazła skrzatową czapę w second hand (3 zł),płaszczyk-Zara(z przesyłką 20 zł)-wygrana licytacja na allegro:)

      Usuń
  3. Czapa boska. Płaszczyk jeszcze lepszy. A zdjęcia... Ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ma boski meski plaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ on się męsko prezentuje, ekhm - skrzatowo-męsko, i jak mądrze z nowym kolegą rozprawia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no sieć kontaktów trzeba rozbudowywać :) słodziak jest z Małego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się napatrzeć na skrzacika. czapka przednia!

    OdpowiedzUsuń
  8. czapka rewelacja i ten płaszczyk :)) u nas tez pokazywanie paluszkiem przy "konwersacjach"

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszcze tych okazyjnych zakupów :) ja jakoś nie umiem ...

    OdpowiedzUsuń