czwartek, 19 lipca 2012

TAG:dawno,dawno temu

Madzia wymyśliła świetną zabawę i zaproszona do niej dziś opiszę 5 rzeczy,które kojarzą mi się z czasami dzieciństwa.

1.Kasza manna z sosem malinowym
Smak mojego dzieciństwa.Najpyszniejsza ta z maminych rąk:)

2.Spódnica"lambadówa"
Niestety nie udało mi się znaleźć zdjęcia w sieci.Była to spódniczka mini z szeroką gumą.Miałam koloru seledynowego.Nazwa wzięła się od popularnej wówczas piosenki Kaomy"Lambada",ale ja przy niej szalałam:)

3.Vibovit
Ale to był przysmak!Widziałam,że wielu z was kojarzy się z dzieciństwem:)Wchodziłam na szafkę,wykradałam go i wylizywałam językiem,bo najlepiej smakował na sucho rzecz jasna:)

4.Beverlly Hills 90210
No może nie byłam wtedy małym dzieckiem ale dorastającą dziewczynką.Czekałam z zapartym tchem na każdy odcinek,bo miałam tam swoją miłość-Brendona!

5.Magnetofon"Jamnik"
Miałam dokładnie taki jak na zdjęciu.Przegrywanie na nim kaset,słuchanie Kelly Family,radia...ach,co za czasy:)

*
Wspomnień mam dużo i wiele by tu jeszcze wymieniać,ograniczam się jednak do pięciu:)Madziu,zabawa przednia!!!
Zapraszam do niej wszystkich, którzy jeszcze nie wspominali a są chętni:)
Pozdrawiam

14 komentarzy:

  1. nie znam nikogo, kto pił vibovit! wszyscy go jedli na palcu i wylizywali złotko!!!

    a z tym przegrywaniem to się lepiej nie chwal :PPPP joke :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lambadówy babcia mi szyła :)jamnik i Kelly family hahahaha o Boże....:) i znowu się rozczuliłam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,ja byłam fanką Kellysów 9 lat:):)

      Usuń
    2. -khadija- ja też :D

      Usuń
  3. oooooooooo o lambadówce zapomniałam, jak mogłam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko to pamietam. Jak dzis...I ta moja lambadowa w serduszka, gdy wystepujac w osiedlowym klubie na mini playback show, powiewala uroczo w rytm ruchu bioder....:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko się zgadza oprócz serialu, chyba byłam na niego za gówniarowata :D
    A swoją drogą, to myślałam, że podasz przepis na tę pyszność z malinami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe,nie pomyślałam żeby od razu przepis dać.Jest to proste danie,podaję bloga gdzie jest przepis z którego ja też korzystam:http://precelkowa-kuchnia.blogspot.com/2012/05/kasza-manna-z-malinami.html

      Usuń
  6. oj oglądało się Beverly, oglądało; piło Vibovit i słuchało soundtrack'a z jamnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek wypił vibovit,on był lepszy na sucho niż wszystkie cukierki! A kaseciak to legenda, wydawał mi się ideałem sprzętu muzycznego... Dopiero z czasem dostrzegłem, jaki to szajs :) Ale radość była! Był kot! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ideał sprzętu muzycznego haha,dobre:)

      Usuń
  8. Pamietam to wszystko...magnetofonu takiego nie miałam ale miałam Wilgę-pamiętasz jak wyglądał???

    PS. Leginy idealne:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilgę pamiętam.Stał u Nas w kuchni...ale wspomnienia:)

      Usuń
  9. Zabawa rzeczywiście świetna, Vibovit na sucho to i ja uwielbiałam, ale jakieś inne opakowania miały:)

    OdpowiedzUsuń