niedziela, 22 lipca 2012

OD - DO

-historia wiśni-

9 komentarzy:

  1. mmmmm.... kompot wiśniowy.... poezja dla podniebienia

    OdpowiedzUsuń
  2. :)))Jestem w trakcie przygotowania candy...cos w zbliżonym temacie:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ kompocik. uwielbiam czereśnie z kompotu wyjadać.

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie ;-)
    a później zupka wiśniowa wg toffi :P

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie podobnie ale z malinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszna opowieść, pysznie opakowana:)

    OdpowiedzUsuń