czwartek, 12 kwietnia 2012

Pokonana przez 74 cm

To jeden z tych dni gdzie czuję się pokonana przez własną latorośl...Cała walka zaczyna się w nocy.Płacz,pisk i moja bezsilność,a rano brak siły na dojście do kuchni,obijanie się po ścianach,oczy na zapałki i wygląd adekwatny do samopoczucia.AJĆ...!!! 


18 komentarzy:

  1. Jutro będzie lepiej:) U nas puki co uśmiech dziecięcia rekompensuje wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ;( a co sie dzieje, ze w nocy placze? A spi z Toba w lozku?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,ze mną.Nie wiem o co chodzi...najedzony,pic nie chce,zęby raczej to nie są.Buzi się z panicznym krzykiem i ciężko go uspokoić !?

      Usuń
    2. Może siusie zbadać warto jak nic się nie dzieje, a może to jednorazowy bunt, a może koszmar powracający. Przytulam, bo ja też mam takie noce czasem...

      Usuń
    3. badania robiliśmy,wszystko ok.Kąpiele wróciły do normy i nie ma już płaczu z powodu prysznica ale może w nocy to jeszcze jakoś przeżywa??sama nie wiem...

      Usuń
  3. Ja obstawiam zęby...takie budzenie pojawia się często przed wyrżnięciem ...przynajmniej tak było u nas... (ps. Polecamy Dentinox- na dziąsełka)
    Będzie dobrze! Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko stwierdzić, ale jak badania w porządku to nie wiem...a gorączkuje? bo my miałyśmy taki okres i okazało sie że było to bezosłuchowe zapalenie płuc...płakała w nocy bardzo, też nie wiedziałam co się dzieje...zrobiłyśmy mocz i krew, wyszło podwyższone CRP, skierowanie do szpitala...rtg płuc i wyszło własnie bezosłuchowe zapalenie płuc i zapalenie ucha ;( mam nadzieję że to nic aż tak poważnego...Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyniki są dobre,tez mam nadzieję,ze to nic poważnego i minie z czasem.Nie wiedziałam,że jest bezosłuchowe zapalenie płuc:/

      Usuń
    2. No niestety jest i tylko rtg to wykrywa;(

      Usuń
  5. Kochana wpadłam na Twojego bloga przypadkiem i przeczytałam juz kilka postów czy moge wpadac czesciej pozdrawiam serdecznie i słonka życzę :)
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  6. a to taki jednorazowy wyskok?? może jednak coś boli?? może dziąsełka?? 3mam mocno kciuki aby szybko przeszło. Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za twoją siłę i cierpliwość.

    Zapraszam też na konkurs: http://boyinthecloset.blogspot.com/2012/04/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba wiosna działa tak na dzieciaki.
    moja Emilia budzi się kilka razy z nieświadomym wrzaskiem MAMA. tak średnio raz na godzinę. wtedy zerwana na równe nogi, lecę dać smoczeki dziecko dalej śpi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj znam to, pamiętam... Na pocieszenie powiem, że to wszystko mija.
    Całe noce pięknie przespane, ewentualnie z jedna pobudką na siusiu...
    Cierpliwości, jeszcze tylko trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj biedaczyska!!!! Współczuję Tobie i Nikosiowi, ale faktycznie może coś mu się śni i szkrab przeżywa?
    Trzymam kciuki, żeby wszystko wróciło do normy!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nosiłam dziecko na rękach i płakałam, że mnie nie kocha, masakra jakaś...

    trzymaj się

    MINIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem to są straszne chwile...
      dzięki kochana!

      Usuń